4. liga. W meczu Unii Oświęcim z Orłem Ryczów było dużo...

4. liga. W meczu Unii Oświęcim z Orłem Ryczów było dużo walki, tylko goli brak [ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału
Jerzy Zaborski

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Piotr Włosiak (z prawej, Orzeł) przerywa akcję Patryka Lichoty (Unia Oświęcim)
1/17
przejdź do galerii

Piotr Włosiak (z prawej, Orzeł) przerywa akcję Patryka Lichoty (Unia Oświęcim) ©Fot. Jerzy Zaborski

W derbach zachodniej Małopolski IV ligi piłkarskiej, rozegranych w Oświęcimiu, miejscowa Unia podzieliła się punktami z Orłem Ryczów.
Od początku gospodarze zmuszeni zostali do prowadzenia ataku pozycyjnego. Rozgrywali piłkę, ale jak już przedostali się w pobliże pola karnego, wykończenie akcji pozostawiało trochę do życzenia.

Ryczowianie szukali szczęścia w kontrze. Zza obrońcy uderzył Klemens Drobniak, lecz Mariusz Stępień był czujny, odbijając piłkę do boku (7 min).

Zobacz galerię

Później, po akcji prawą stroną Jakuba Smagły i zagraniu wzdłuż bramki zbyt lekko główkował Maciej Zębala (30 min), a tuż przed przerwą, Drobniak nie wybiegł do prostopadłego podania od Sławomira Pary. Gdyby napastnik Orła zrozumiał intencję kolegi, miałby przed sobą tylko bramkarza.

Po zmianie stron oświęcimianie zagrali odważniej. Piotr Włosiak poza linią środkową boiska wyciął rozpędzającego się Bartosza Praciaka, okupując swój występek żółtą kartką. - Tak się właśnie gra z Ryczowem, ostro – tłumaczył po meczu Bartosz Praciak. - To drużyna bardzo fizyczna.

Trener miejscowych Jacek Dobrowolski po przerwie szybko dokonał kilku zmian. Liczył na geniusz Przemysława Dudzica. W 76 min popularny „Bolo” z lewej strony wpadł w pole karne, uderzył po krótkim słupku, lecz trafił w boczną siatkę.

W ostatniej minucie, po zagraniu z prawej strony przez Bartosza Ryszkę, czający się w polu karnym Praciak uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Konrada Kawalera.

- Zagęściliśmy środek boiska, wyłączając z gry Macieja Iwańskiego – usłyszeliśmy w sztabie szkoleniwoym ryczowian. - Unia jest prosta do rozszyfrowania. Jej skrzydła nie funkcjonowały, więc granie nie Praciaka nie zdało egzaminu. Mecze naszych drużyn najczęściej kończą się remisami. Przegraliśmy z Unią tylko raz, w sezonie, kiedy walczyliśmy z nią o awans do IV ligi. Szanujemy remis na trudnym terenie.

Unia Oświęcim – Orzeł Ryczów 0:0

Unia: Stępień – Skrzypiec (55 Kaleta), Pluta, Balon, Grzywa (61 B. Ryś) – Pietraszko, Iwański, A. Ryś (78 Jończyk), Wilczak (46 Ryszka) – Lichota (52 Dudzic), Praciak.

Orzeł: Kawaler – Biela (79 Dukała), Skwarczeński, Żuraw, Włosiak – Matejko, Para, Smagło (75 Główczak), Gołdowski (46 Fall) – Zębala (46 G. Pater), Drobniak (64 Kowalówka).

Sędziował:
Łukasz Łabuzek (Chrzanów). Żółte kartki: Pluta, Balon – Włosiak, G. Pater. Widzów: 70.








Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!