Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1. „Jadymy durś!"...

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1. „Jadymy durś!" [RELACJA, ZDJĘCIA]

Zdjęcie autora materiału

Rafał Musioł

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
1/18
przejdź do galerii

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1 ©Lucyna Nenow

Kolejny kapitalny mecz zobaczyli kibice na stadionie w Zabrzu. Górnik pokonał Jagiellonię 3:1, Igor Angulo zdobył dwa gole, a cały zespół znów - co najmniej do sobotniego wieczoru - prowadzi w Lotto Ekstraklasie!
O porażce z Legią już nie pamiętamy, teraz liczy się tylko mecz z Jagiellonią - zapowiadał kapitan Górnika Zabrze, Szymon Matuszek przed piątkowym spotkaniem, które dla ekipy Marcina Brosza oznaczało szansę na odzyskanie pozycji liderów Ekstraklasy co najmniej na dobę.

Mecz zaczął się jednak dla gospodarzy fatalnie. Już po 4 minutach rywale objęli prowadzenie, w czym Górnik im solidnie dopomógł. Akcję można było przerwać w kilku momentach, ale w tych kluczowych sekundach zabrzan zawiodło zdecydowanie. Zwłaszcza Rafała Kurzawę, który powinien wybić piłkę Tarasowi Romańczukowi, a jednak pozwolił mu oddać strzał na wagę gola.

Kibice, którzy od pierwszych sekund śpiewali „Jadymy durś!”, czyli tekst, którym zasłynął niedawno w jednym z wywiadów bramkarz Tomasz Loska, nie stracili jednak rezonu wierząc, że zabrzanie szybko na ten cios odpowiedzą.
Górnik rzeczywiście przejął inicjatywę i dążył do wyrównania, ale najpierw znakomitą okazję zmarnował Igor Angulo, a potem gospodarze do odrabiania strat próbowali zaprząc VAR. Sędzia Krzysztof Jakubik na ich apele o sprawdzenie spornych sytuacji pozostawał odporny i - jak się okazało w powtórkach telewizyjnych - miał rację.



Niepokonanym na Roosevelta od 12 kwietnia zabrzanom nie pozostawało więc nic innego, jak wziąć sprawy we własne ręce. I tak też się stało - w 41 minucie rzut rożny wykonał Damian Kądzior, a Angulo po „długim” słupku wpakował piłkę do siatki. To już siedemnasty gol Hiszpana w 17. kolejce rozgrywek! Przy okazji Górnik zdobył 11 bramkę po kornerze: żaden inny zespół w Ekstraklasie nie ma takich statystyk. Nic więc dziwnego, że zawodnicy Jagiellonii przy niektórych sytuacjach protestowali przeciwko dyktowaniu rzutów rożnych jak przeciwko... karnym.

Prawdziwe emocje wybuchły jednak w 53 minucie. Angulo leżąc przepchnął piłkę za linię bramkową, jednak arbiter anulował gola uznając, że po pierwsze Łukasz Wolsztyński był na spalonym, a po drugie Matuszek faulował Mariana Kelemena. To drugi mecz z rzędu, w którym zabrzanie w ten sposób zostali potraktowani. Decyzja sędziego była słuszna, ale pozbawieni możliwości obejrzenia powtórek kibice mieli oczywiście inne zdanie. Jakubik trafił więc na czarną listę i niemal każdy jego późniejszy werdykt był dosadnie kontestowany.

Zobacz galerię

Sam Górnik nie zamierzał skupiać się na rozpamiętywaniu zgaszonej radości i przycisnął Jagiellonię na jej przedpolu. I dopiął swego - po rzucie wolnym Kurzawy, zamieszaniu na przedpolu i odbiciu piłki od bramkarza samobójczą bramkę strzelił Piotr Wlazło! A chwilę później Jagiellonię dobił Angulo, który sam przebiegł kilkadziesiąt metrów, po czym ośmieszył Kelemena pieczęcią nad powrotem zabrzan na pozycję liderów.

W ostatnich sekundach Marcin Brosz wpuścił na boisko młodzieżowców Krzysztofa Kiklaisza i Dominika Lasika, a jego zespół mógł upajać się udanym rewanżem za niezasłużoną porażkę z 2. kolejki, gdy podyktowano przeciwko Górnikowi dwa rzuty karne. W dodatku po piątkowym triumfie zabrzanie mają nad Jagiellonią, podobnie jak nad Legią, bonus wynikający z lepszego bilansu bezpośrednich spotkań.

Na koniec warto dodać, że po raz ósmy - na dziewięć spotkań - na stadionie Górnika pojawił się komplet widzów, czyli 22.708 osób.

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1 (1:1)
0:1
Taras Romańczuk (4), 1:1 Igor Angulo (41-głową), 2:1 Piotr Wlazło (81-głową), 3:1 Igor Angulo (82)
Górnik Loska - Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj - Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Ł. Wolsztyński (88. Kiklaisz), Angulo (90. Lasik). Trener: Marcin Brosz.
Jagiellonia Kelemen - Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme - Novikovas, Wlazło (86. Kwiecień), Romańczuk, Pospisil (68. Świderski), Frankowski (46. Sheridan) - Cernych. Trener: Ireneusz Mamrot.
Żółta kartka Runje
Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów 22.708

Komentarze (5)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Godomy

Stanley (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Piszymy durch a nie durś


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Godom

Durszlok (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

durś

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
piękny śnie trwaj

gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Nie pamiętam kiedy ostatnio oglądanie gry Górnika cieszyło tak bardzo, jak w obecnym sezonie. Prawdopodobnie za Nawałki, ale sądzę, że i wtedy nie było takiej atmosfery. Przyśpiewka kibiców o...rozwiń całość

Nie pamiętam kiedy ostatnio oglądanie gry Górnika cieszyło tak bardzo, jak w obecnym sezonie. Prawdopodobnie za Nawałki, ale sądzę, że i wtedy nie było takiej atmosfery. Przyśpiewka kibiców o radującym się sercu jest jak najbardziej adekwatna - na te mecze chce się chodzić, tej drużynie chce się kibicować. Piłkarze dają nam zastrzyk pozytywnej energii, ale i vice versa - od ponad 22 tysięcy kibiców na stadionie dostają prawdopodobnie najlepszy doping w lidze. My kibice nie jesteśmy wobec nich bezkrytyczni, widzimy słabości i błędy, ale wspieramy i motywujemy do ciężkiej pracy. Nie wiem, jak długo będzie trwać ten piękny sen - odliczanie mediów pod tytułem "kiedy Górnik spuchnie" zaczęło się już chyba po 3 kolejce. Jesteśmy po 17 kolejkach i - wprawdzie z potknięciami - ale jadymy durś. Oby jak najdłużej.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Godom

Durszlok (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

nigdy nie spuchnie, bo Górnik to dziś solidna firma, której celem ostatecznym jest zarabianie pieniędzy. jak poczują kasę z europejskich pucharów, to będzie tak jak drapieżnik poczuje krew i czuję,...rozwiń całość

nigdy nie spuchnie, bo Górnik to dziś solidna firma, której celem ostatecznym jest zarabianie pieniędzy. jak poczują kasę z europejskich pucharów, to będzie tak jak drapieżnik poczuje krew i czuję, że będą to najlepiej zainwestowane pieniądze w Lidze.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Do młodzieży świat należy, HEJ

KSG Mikolow (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Dzięki dzięki dzięki
Piękny prezent dla Pana Oślizło

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!