Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:0. Przesądziła czerwona...

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:0. Przesądziła czerwona kartka debiutanta

Jakub Lisowski

Głos Szczeciński

Aktualizacja:

Głos Szczeciński

Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 2:0.
1/17
przejdź do galerii

Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 2:0. ©Paweł Relikowski/Polska Press

Kilka błędów przemeblowanej obrony przesądziło o porażce Pogoni Szczecin ze Śląskiem. Ten mecz zapamiętamy tylko z trzech debiutów.
Pogoń i Śląsk przystępowały do spotkania we Wrocławiu na pełnym luzie. Już w poprzedniej kolejce drużyny zapewniły sobie utrzymanie w ekstraklasie, a to pozwoliło też obu trenerom głębiej sięgnąć po zmienników. W Śląsku grali więc np. Cholewiak czy Pałaszewski, a w Pogoni szansę gry od pierwszej minuty dostali Sebastian Walukiewicz, Hubert Matynia i Łukasz Zwoliński. W drużynie zadebiutował też bramkarz Łukasz Budziłek (zastąpił kontuzjowanego Łukasza Załuskę), ale akurat jego występ był bardzo krótki.


W 12. minucie Budziłek zdecydował się na interwencje poza polem karnym. Ubiegł go jednak Jakub Kosecki, a wślizg bramkarza był zły. Sędzia uznał, że faul był zbyt rażący i wyrzucił Budziłka z boiska. Zastąpił go kolejny debiutant – Jakub Bursztyn.

Pogoń wtedy mogła (powinna) prowadzić przynajmniej 1:0. Zaraz na początku spotkania akcje bramkowe mieli Adam Buksa, Zwoliński i Adam Frączczak. Nie wykorzystali szans, a Kosta Runjaic właśnie za Zwolińskiego wprowadził na boisko Bursztyna. Bardzo możliwe, że szkoleniowiec ukarał tego, który zmarnował najlepszą okazję.

Po stracie zawodnika Pogoń cofnęła się trochę, ale nadal kontrolowała grę. Śląsk niczym nie potrafił zagrozić. Niestety, tuż przed przerwą gospodarze zaatakowali prawym skrzydłem. Kosecki zbyt łatwo ograł na boku Huberta Matynię, a niefrasobliwość obrońców wykorzystał Michał Chrapek. Strzelec bramki podczas fetowania radości został pchnięty przez jednego z kolegów, doznał urazu i na boisko po przerwie już nie wrócił.

Po zmianie stron Pogoń szynbko straciła kolejną bramkę. I znów Kosecki urwał się Matynii, a podanie wzdłuż 5. m przeciął Arkadiusz Piech. Dla gości spotkanie się skończyło, choć do końca goście próbowali zdobyć honorową bramkę. Od 63. minuty pomagał w tym kolejny z debiutantów – niespełna 18-letni Adrian Benedyczak (jego ojciec Ireneusz wciąż jest bramkarzem Gryfa Kamień Pomorski). Młody miał jedną świetną okazję, ale zwlekał ze strzałem z 16 m i piłkę stracił. Ambicja pozostałych graczy też nie została nagrodzona i skończyło się pierwszą porażką w grupie spadkowej.

W sobotę Pogoń podejmie Lechię Gdańsk w ostatnim występie na Twardowskiego w tym sezonie. Początek meczu o godz. 15.30. Biało-zieloni są zagrożeni spadkiem, ale we wtorek odnieśli bardzo cenne zwycięstwo w Gliwicach i mają małą przewagę nad Piastem, Termalicą i Sandecją.

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:0 (1:0)


Bramka: Chrapek (45.+1.), Piech (49.)
Śląsk: Słowik – Cholewiak Ż, Celeban, Tarasovs, Lewandowski Ż – Augusto Ż, Pałaszewski (70. Srnić), Pich, Chrapek (46. Vacek), Kosecki – Piech (73. Robak).
Pogoń: Budziłek CZ (12.) - Rapa (63. Benedyczak), Dwali, Walukiewicz, Matynia – Piotrowski Ż, Hołota, Drygas Ż – Frączczak (76. Błanik), Buksa – Zwoliński (13. Bursztyn).
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: ok. 6000.


Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 3:2. Na stadionie 10 tys. fanów Dumy Pomorza! [ZDJĘCIA KIBICÓW]


Mecz Pogoni z Sandecją- 70-lecie klubu

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!