Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0 Trener Lecha na trybunach...

Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0 Trener Lecha na trybunach ZDJĘCIA + OPINIE

Tomasz Kuczyński

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Piast Gliwice - Lech Poznań
1/29
przejdź do galerii

Piast Gliwice - Lech Poznań ©Lucyna Nenow

W meczu 18. kolejki Lotto Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował z Lechem Poznań 0:0. Goście dwa razy trafiali w poprzeczkę. W Piaście pierwszy raz od I kolejki zagrał Gerard Badia.
Faworytem spotkania był oczywiście Lech, który od początku zabrał się do roboty. W 5. minucie Darko Jevtić przejął piłkę przed własnym polem karnym, przebiegł z nią prawie do „16” Piasta i uderzył z lewej nogi. Jakub Szmatuła z trudem obronił trudny strzał i następni głośno strofował partnerów za to, że pozwolili Jevticiovi na taki rajd.

Gliwiczanie przetrwali pierwsze ataki i w 19. minucie mieli pierwszą swoją okazję - Stojan Vranjes uderzył z rzutu wolnego. Strzał był mocny, ale prosto w ręce bramkarza Lecha. To było jedyne celne trafienie gospodarzy w tym meczu.

W 21. minucie Jevtić posłał piłkę w pole karne z rzutu wolnego i sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny dla gości. Piłkarze Piasta protestowali, a arbiter dostał sygnał, że trzeba zweryfikować decyzję korzystając z systemu VAR. Pierwotnie wydawało się, że chodzi o zagranie ręką Urosa Koruna, ale telewizyjne powtórki wykluczyły winę Słoweńca. Potem pojawiła się informacja, iż „winny” miał być stojący w murze Martin Bukata. Słowak miał rękę przy ciele i sędzia anulował rzut karny. Kibice gospodarzy tak się ucieszyli, jakby padł gol dla ich drużyny.

- Myślę, że była to dobra decyzja sędziego, bo rękę miałem praktycznie za plecami i karnego nie powinno być – stwierdził Bukata przed kamerami stacji Canal+.

Zobacz galerię

W 38. minucie Szmatuła kapitalnie obronił bombę Jevticia z 16 metrów. W ostatniej akcji I połowy Maciej Makuszewski był bliski zdobycia bramki dla „Kolejorza”, strzelił jednak w poprzeczkę i na przerwę drużyny schodziły z bezbramkowym remisem.

Na początku II części doszło do starcia w polu karnym Marcina Pietrowskiego z Maciejem Gajosem, po którym pomocnik gości padł w polu karnym. Poznaniacy domagali się rzutu karnego, sędzia tym razem nie skorzystał z systemu wideoweryfikacji. Trener „Kolejorza” Nenad Bjelica nie mógł pogodzić się z tą sytuacją i długo „suszył głowę” sędziemu technicznemu. Ostatecznie w 62. minucie chorwacki szkoleniowiec został odesłany na trybuny.



Wcześniej, bo w 53. minucie Michal Papadopulos nabawił się urazu barku, kiedy upadł pchnięty przez Emila Dilavera. Wprawdzie Czech wrócił na boisko, jednak już tylko praktycznie statystował i był zmieniony przez Karola Angielskiego.

Lech w drugiej części spuścił z tonu, jednak mógł postawić kropkę nad „i” w trzeciej minucie doliczonego czasu. Piłka po główce Denissa Rakelsa z pięciu metrów znów trafiła w poprzeczkę. Szmatuła potem ją pocałował, a po meczu mówił: - Jak to mówią, szczęście sprzyja lepszym, choć trudno powiedzieć, że byliśmy w tym meczu lepsi. Szczęściu trzeba pomóc – uśmiechał się bohater spotkania.

- Nasza drużyna walczyła w tym meczu od pierwszej minuty. Przyjechał do nas dobrze przygotowany zespół i postawił duże wymagania, więc nie było łatwo nam się przebić i doprowadzić do sytuacji bramkowych. Dzięki determinacji oraz odrobinie szczęścia udało nam się zdobyć jeden punkt. Musimy jednak popracować nad wyprowadzaniem akcji... - ocenił trener Piasta Waldemar Fornalik.

Warto odnotować, że w II połowie w składzie Piasta pojawił się Gerard Badia. "Badi" wrócił po kontuzji kolana, której nabawił się w pierwszym meczu sezonu z Cracovią w Krakowie. Wrócił do gry po 141 dniach.

- Wszyscy znamy Gerarda w pełnej formie. Jego gra z każdą minutą wyglądała coraz lepiej. Kilku naszych kluczowych zawodników miało przerwy, ale to, że wracają do zdrowia wcale nie oznacza, że już są w stuprocentowej formie - podkreślił Fornalik.

- Gratuluję mojej drużynie dobrego meczu. To wszystko, co chciałbym powiedzieć - stwierdził trener Lecha Nenad Bjelica. Pytany o wyrzycenie na trybuny, odparł: - Nie chcę tego komentować. Nic mnie nie zdenerowało. Pytałem tylko sędziów, co takiego zrobiłem. To jest wszystko.



Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0

Piast: Szmatuła - Konczkowski, Korun, Hebert, Pietrowski - Mak (84. Valencia), Dziczek, Vranjes (46. Badía), Vassiljev, Bukata - Papadopulos (68. Angielski).

Lech: Burić - Gumny, Janicki, Dilaver, Kostewycz - Makuszewski, Gajos, Trałka, Jevtić (86. Majewski), Bärkroth (71. Jóźwiak) - Gytkjaer (71. Rakels).

Żółte kartki: Bukata, Korun – Dilaver

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 4560

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Tak wygląda Maluch dla Toma Hanksa. Jest cudny i biały ZDJĘCIA



MAYDAY Katowice Spodek 2017 ZDJĘCIA + WIDEO



Czy dostałbyś się do policji? PRAWDZIWE PYTANIA TESTU MULTISELECT



Znasz język śląski? Przetłumacz te zdania QUIZ JĘZYKOWY II



Magazyn sportowy Dziennika Zachodniego KIBIC


Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz Ekstraklasy

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
Lechia Gdańsk została ukarana odjęciem jednego punktu za zaległości finansowe.
1 Legia Warszawa Live 21 38 12 2 7 28-21
2 Lech Poznań Live 21 36 9 9 3 29-15
3 Górnik Zabrze Live 20 36 10 6 4 40-28
4 Jagiellonia Białystok Live 21 36 10 6 5 29-24
5 Arka Gdynia Live 21 31 8 7 6 26-20
6 Wisła Kraków Live 20 31 9 4 7 29-24
7 Korona Kielce Live 21 31 8 7 6 32-28
8 Wisła Płock Live 21 30 9 3 9 26-27
9 Zagłębie Lubin Live 20 29 7 8 5 29-23
10 Śląsk Wrocław Live 21 27 7 6 8 26-31
11 Lechia Gdańsk Live 21 24 6 7 8 30-33
12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 21 21 5 6 10 22-32
13 Sandecja Nowy Sącz Live 21 21 4 9 8 20-30
14 Piast Gliwice Live 21 20 4 8 9 22-31
15 Cracovia Live 20 19 4 7 9 24-32
16 Pogoń Szczecin Live 21 17 4 5 12 21-34