Henryk Apostel: Polska z Lewandowskim i bez, to dwie różne...

Henryk Apostel: Polska z Lewandowskim i bez, to dwie różne drużyny

Zdjęcie autora materiału
Tomasz Biliński

Aktualizacja:

Polska

Kluczowi zawodnicy kadry Nawałki zbliżają się do 30. roku życia lub już go przekroczyli.
1/6
przejdź do galerii

Kluczowi zawodnicy kadry Nawałki zbliżają się do 30. roku życia lub już go przekroczyli. ©Bartek Syta / Polska Press

- Wielu reprezentantów Polski jest w szczycie formy i pomału będą z niego schodzić - ocenił były selekcjoner kadry Henryk Apostel.
Senegal, Kolumbia i Japonia to nasi rywale na mundialu.
Losowanie nie było złe, powinniśmy być zadowoleni. Na tę chwilę jesteśmy faworytem, o ile poważnie potraktujemy rywali. Z Senegalem jeszcze nie graliśmy, niewiele o nim wiemy, poza tym, że wygrali ostatnią fazę eliminacji bez porażki. Do tego, patrząc na pojedynczych piłkarzy i w jakich klubach grają, to zespół może mieć mocny. Podobnie jak Japonia i Kolumbia.
Z tymi krajami kilka razy graliśmy, ale to było dawno temu. Z pierwszymi ostatni raz w 2006 r., z drugimi - w 2002 r. Nie dość, że za każdym razem towarzysko, to jeszcze zupełnie inne czasy, drużyny itd. Dlatego dużo pracy czeka sztab kadry, który zbiera informacje o rywalach. Oczywiście mecz potoczy się na swój sposób, ale niuanse musimy znać. Jeśli reprezentacja dowie się wszystkiego, co chce wiedzieć, to będzie dobrze.

A dobre jest to, że nie trafiliśmy na żaden europejski zespół?
Grupę mamy egzotyczną, ale jak dla mnie tak, dobrze się stało. Gdybyśmy trafili na Danię czy Szwecję, byłoby gorzej. Jeszcze, nie daj Boże, któryś z naszych podstawowych zawodników miałby słabszy dzień, Robert Lewandowski by się źle poczuł i byłby koniec. Obyśmy tylko nie mieli już takich meczów bez strzelonego gola, jak z Urugwajem i Meksykiem. Z przeciwnikami, jacy czekają nas na mundialu, musimy zdobywać bramki. Najlepiej jak najszybciej.

We wspomnianych, ostatnich meczach towarzyskich ich zabrakło.
To były tylko sparingi, w trudnym okresie dla klubów. A zawodnicy grający w mocnych drużynach i w takich meczach trochę oszczędzają nogi. Dlatego nie przykładałbym do tych meczów aż tak bardzo wagi. Mistrzostwa to inna para kaloszy. Podczas turnieju każdy wsadzi głowę tam, gdzie w sparingu bałby się nogę. Jeśli nasi zawodnicy będą odpowiednio zmobilizowani, tak, by ich gra wyglądach w niektórych meczach eliminacyjnych, to będzie w porządku. Jednak najważniejsze, żeby naszych zawodników omijały kontuzje.

Z Urugwajem i Meksykiem z tego powodu zabrakło Lewandowskiego. Wyobraża Pan sobie kadrę na mundialu bez niego?
To temat, na który wielokrotnie rozmawialiśmy wśród znajomych. Robert jest postacią, która rządzi w tym zespole, mobilizuje kolegów, a jak trzeba, to zwróci uwagę. I co ważne, piłkarze biorą sobie jego słowa do serca. Jest kapitanem z prawdziwego zdarzenia. Do tego jeszcze świetnie gra. Z nim i bez niego, Polska ma dwie różne drużyny.

Większość naszych kluczowych zawodników zbliża się lub już jest po 30. Wśród nich Lewandowski. Mundial w Rosji dla niektórych może być ostatnią dużą imprezą.
Zgadza się, to dla nich ostatni dzwonek, by osiągnąć sukces z kadrą. Osiągnęli szczyt formy i lada moment z niego zejdą, a niektórzy już schodzą. Na przykład Kuba Błaszczykowski. On nie gra już tak dobrze, jak jeszcze trzy-cztery lata temu, choć wciąż jest podstawowym reprezentantem. Niestety, nie wierzę, że szybko uda się wymienić pięciu, sześciu piłkarzy.

Obecnie w kadrze jedynym młodym regularnie grającym jest Piotr Zieliński.
Ciekawy piłkarz. Jeśli ma obok siebie dobrych piłkarzy, to gra dobrze. Ale jeżeli musi wziąć na siebie grę, to czasami mu nie wychodzi.

W rankingu FIFA Polska zajmuje siódme miejsce. Niedawno była na piątym. Zestawienie oddaje siłę naszej drużyny?
To tylko wyliczenia, na które piłkarze, słusznie zresztą, nie zwracają uwagi. Najważniejsze jest to, co na boisku. O tym trzeba pamiętać. Miesiąc temu Hiszpania była od nas niżej, dziś jest szósta. Wciąż za nami jest Francja czy Anglia, ale czy są to gorsze od nas drużyny? Oczywiście ranking jest dla nas fajny, bo dzięki niemu mieliśmy większe szanse uniknąć w grupie najmocniejszych drużyn. Jakby nie patrzeć, lepiej grać z teoretycznie słabszymi i awansować, niż zagrać nieźle z mocnym, ale przegrać.

Naszą siłą w starciu z grupowymi rywalami będzie dyscyplina taktyczna?
Z jednej strony tak, ale Kolumbia jest zespołem, który w ostatnich latach znaczy coraz więcej. Na mundialu cztery lata temu doszła do ćwierćfinału. Niezłe wyniki miała w eliminacjach tych mistrzostw. Skończyli na czwartym miejscu, a tam poza Brazylią, która odstawiła resztę, panował duży ścisk. Zremisowała u siebie m.in. właśnie z Brazylią i Urugwajem. Tak czy inaczej, jeśli zagramy rozważnie i z głową, to powinniśmy wyjść z grupy z pierwszego miejsca.

Podoba się Panu nowa, defensywna taktyka, testowana w meczach z Urugwajem i Meksykiem? Niby z trzema obrońcami, ale w rzeczywistości broniliśmy pięcioma, a nawet siedmioma zawodnikami.
Za wcześnie na oceny. Przekonamy się po meczach o punkty, o ile Adam Nawałka ją zastosuję. Podejrzewam, że w fazie grupowej nie będzie takiej potrzeby. Najlepiej nam wychodzi gra w ustawieniu 1-4-4-2 i tego bym oczekiwał w grze z takimi rywalami, jakich mamy. Oczywiście z dobrym zespołem, jak Brazylia czy Argentyna, trzeba będzie grać defensywnie. I wtedy drugi wariant będzie przydatny. Zresztą po wyjściu z grupy trafimy zapewne na Anglię lub Belgię. Niewykluczone więc, że wtedy z niej skorzystamy.

W marcu czekają nas dwa spotkania towarzyskie. Ze względu na losowanie musimy zagrać z kimś z Afryki lub Azji?
Niekoniecznie. Nie możemy nagle zapominać, że Europa nie istnieje. Tym bardziej, że - jak wspomniałem - najprawdopodobniej zmierzymy się z Anglią lub Belgią, które są w grupie jeszcze z Tunezją i Panamą. Co za tym idzie, kluczowe mecze na mundialu możemy zagrać z ekipami z Europy, które prezentują wysoki poziom. Poza wszystkim, najważniejsze też będzie, żeby nasz zespół dobrze się czuł mentalnie. Stanie się tak dzięki wygranym, a im mocniejszego rywala pokona, tym lepiej. Nie mówię, że od razu mamy grać z Niemcami i zrobić wszystko, by znów wygrać. Ale dobra gra przeciwko dobremu europejskiemu zespołowi jest jak najbardziej wskazana. Oczywiście jeśli uda się zagrać z kimś z Afryki czy Azji, to też będzie dobrze. Ale nie jest to warunek powodzenia.

PZPN wybrał Soczi jako bazę podczas mistrzostw. Rezerwową był Kazań. W sytuacji, gdy gramy tam drugi mecz, czy nie lepiej było skorzystać z tej opcji?
W przypadku piłkarzy nie ma sensu się tym zajmować, to bez większego znaczenia. Niech mieszkają tam, gdzie najlepiej się czują.

Fajnie rozmawia się o kadrze. Gorzej, gdy zmieni się temat na polską ligę.
Nie lubię tego, bo obecnie prezentuje słaby futbol. O ile jestem na każdym meczu reprezentacji, jeśli gra w Polsce, o tyle na spotkania ekstraklasy nie chodzę, bo oglądanie ich mnie nie cieszy. Brakuje polskich zawodników z wysokimi umiejętnościami. Grają za to zagraniczni, którzy wcale nie podnoszą poziomu. Gdyby tak było, inni też prezentowaliby się lepiej. Ale niestety, polskie kluby nie mają pieniędzy na sprowadzanie dobrych zawodników. Jak najmniejszym kosztem próbują sprawić, by zespół dobrze grał. To niemożliwe.

Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że ten marazm przełamie Legia Warszawa.
Jeśli chodzi o polską ligę, to Legia prezentuje się jeszcze w miarę. Nie dobrze, w miarę. Szkoda, że zwolniony został Jacek Magiera. On zdobył mistrzostwo Polski, z Ligi Mistrzów wyszedł do Ligi Europy. Przyszedł gorszy czas i właściciel od razu go zwolnił. Przecież to niemożliwe, by zespół wszystko wygrywał. Nawet najlepsi na świecie mają słabsze mecze. Doszło do zmiany i czy dziś jest lepiej? Weźmy remis z Sandecją, który mnie zresztą zaskoczył.

Górnik Zabrze Pana zaskakuje?
Tak i cieszę się z ich pierwszego miejsca, bo w drużynie jest niewielu obcokrajowców, a większość stanowią Polacy, zwłaszcza młodzi, obiecujący zawodnicy i z regionu. Mają szansę grać na dobrym poziomie, może kiedyś w reprezentacji. Właśnie tacy zdolni piłkarze powinni grać w klubach walczących przynajmniej o pierwszą piątkę. Jeśli chodzi o zespoły z niższych miejsc, to ciężko się patrzy na ich grę.

Magazyn Sportowy24: "Jesteśmy najsłabszą drużyną w grupie"

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Terminarz MŚ 2018

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Polub nas na Fejsie!

Tabele grup MŚ 2018

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Senegal Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Polska Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Kolumbia Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Japonia Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Urugwaj Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Rosja Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Egipt Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Arabia Saudyjska Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Peru Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Francja Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Dania Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Australia Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Peru Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Francja Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Dania Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Australia Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Nigeria Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Islandia Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Chorwacja Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Argentyna Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Szwajcaria Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Serbia Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Kostaryka Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Brazylia Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Szwecja Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Niemcy Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Meksyk Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Korea Południowa Live 0 0 0 0 0 0-0
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
awans do 1/8 finału
1 Tunezja Live 0 0 0 0 0 0-0
2 Panama Live 0 0 0 0 0 0-0
3 Belgia Live 0 0 0 0 0 0-0
4 Anglia Live 0 0 0 0 0 0-0