Kotorowski dla Ekstraklasa.net: Gramy o majstra

Kotorowski dla Ekstraklasa.net: Gramy o majstra

Agnieszka Czosnek

Gol24

Aktualizacja:

Gol24

Poznaniak z krwi i kości, jeden z czołowych bramkarzy T-Mobile Ekstraklasy, zawodnik Lecha Poznań. W rozmowie z nami Krzysztof Kotorowski zdradza cele zespołu na wiosnę, broni decyzji Kuby Wilka i ocenia Ivana Djurdjevića w roli... trenera.


Jak przebiegały przygotowania Lecha do rundy wiosennej? Czujecie się przygotowani?
Myślę, że zrobiliśmy wszystko co mogliśmy. Byliśmy na tygodniowym obozie we Wronkach, gdzie staraliśmy się podnieść poziom naszej siły i wytrzymałości. Odbywaliśmy także jednostki treningowe w Poznaniu, a także byliśmy na dwutygodniowym obozie w Hiszpanii obfitującym w sparingi. Ogólnie rozegraliśmy ich siedem, nie wszystkie były dobre w naszym wykonaniu, ale najważniejsze, że zrobiliśmy swoje.

Dużo Wam to dało? Więcej niż zwykłe treningi?
To na pewno. Mieliśmy szansę sprawdzić się w różnych formacjach, pozmieniać taktykę i sprawdzić jakie ustawienie jest dla nas najbardziej korzystne. Także mimo, że nie wszystkie wypadły tak jakbyśmy chcieli, to jednak najważniejszy cel został osiągnięty.

Rotacja wśród bramkarzy jest spora, raz Ty, raz Jasmin…
Fakt, sezon zacząłem między słupkami, a później utraciłem miejsce na rzecz Jasia (Jasmin Burić – przyp.red.). Zima była tym czasem kiedy starałem się wrócić do bramki.

Odzyskałeś?
Robiłem i dawałem z siebie wszystko. Kto stanie między słupkami okaże się w piątek, na razie trener nie podał żadnych personalnych decyzji. Mogę powiedzieć tyle, że ja czuję się silny, dobrze przygotowany i czuję, że jestem gotowy do gry, a co będzie – zobaczymy.

Jacek Przybylski (bramkarz Lecha Poznań w latach 91-95 – przyp. red.) stawiałby na Ciebie. Bakero też postawi?
W czasie przygotowań do rundy rozegrałem większą liczbę meczów, także pozwala mi to myśleć, że w piątek to ja zainauguruję sezon. Jednak jak już wspominałem – oficjalnych decyzji jeszcze nie ma, okaże się w piątek.

O co będzie walczył Lech w rundzie wiosennej?
Na pewno nie chcemy zakończyć sezonu, byleby zakończyć. Naszym celem jest oczywiście zdobycie Mistrzostwa Polski, Puchar Polski, ewentualnie gra w europejskich pucharach.

Semir Stilić chce odejść w czerwcu, z kolei Ivana Djurdjevića w składzie nie widzi trener. Dacie sobie bez nich radę w tych rozgrywkach?
Jeśli zrealizujemy nasz cel, czyli zagramy w Lidze Europy i Lidze Mistrzów to wtedy być może ci zawodnicy zostaną. W tym zawodzie trudno jest planować coś na pół roku z góry, a rozgrywki wysokiego szczebla działają na niektórych piłkarzy jak magnes, więc różnie może się potoczyć. Na razie nie ma co dyskutować, na razie musimy zagrać dobrą rundę i zakwalifikować się do pucharów, to minimum.

Walczyć będziecie tylko o to minimum czy będzie co świętować w maju na Rynku? Widzisz na to szansę?
Będziemy walczyć, oczywiście. Nie poddajemy się, choć będzie ciężko, bo zdajemy sobie sprawę, że Śląsk odskoczył o 9 punktów, ale to jest piłka nożna i tu wszystko jest możliwe. Przeżyłem już świętowanie mistrzostwa na Starym Rynku wraz z kibicami i nie ukrywam, że marzę by to powtórzyć. Gramy o majstra.

Jesteś rodowitym poznaniakiem. To jakbyś z tej perspektywy ocenił odejście Kuby Wilka do Lechii Gdańsk? Nie jest to klub budzący pozytywne reakcje w Poznaniu…
Jeśli chodzi o kibiców może być ciężko, jednak z tego co wiem to Lechia była jedynym klubem, który jasno się określił, że chce Kuby w swoim składzie, zagwarantowała mu grę. Miał również inne propozycje, ale na tyle ile orientuję się w tym temacie, bo ciężko mi powiedzieć coś więcej, to Kubie zależało na grze, a tylko gdańska drużyna to gwarantowała. W Lechu nie miał sygnału, że będzie potrzebny. Kuba to młody zawodnik, zależało mu na grze w Ekstraklasie i to było głównym powodem, a że propozycja przyszła z klubu, który nie sympatyzuje z nami (Kotorowski jest też kibicem Lecha Poznań – przyp. red.) to musi przekonać kibiców swoją grą do siebie. Jest młody, więc trudno mu się dziwić, że idzie tam gdzie ma możliwość gry i rozwoju, a nie siedzenia na ławce.

Czyli w pracy nie ma sentymentów? A Ty też byś odszedł jakbyś miał taką sytuację?
Powiem tak – ja jestem na innym etapie niż Kuba, który jest dużo młodszym ode mnie zawodnikiem. On jeszcze musi grać w piłkę i chce grać w piłkę, natomiast ja takie większe granie myślę, że mam za sobą. W zasadzie to mam bliżej niż dalej do końca, więc postąpił bym inaczej, po prostu bym odrzucił taką ofertę, bo nie chciałbym na koniec kariery jakoś nabluzgać sobie w życiorysie. Tak jak powiedziałem – Kuba chciał grać w piłkę i wcale mu się nie dziwę, jest bardzo młodym zawodnikiem. Ja jestem tutaj w Poznaniu i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

Spekuluje się, że następne przygotowania może już prowadzić Ivan Djurdjević, jako następca trenera Bakero.. Nadaje się?
Myślę, że na dzień dzisiejszy ta poprzeczka jest za wysoka dla Ivana. Wiem, że chce być trenerem, ale na chwile obecną te doniesienia, też gdzieś o tym czytałem, są kompletnie bez sensu i ktoś po prostu puścił jakąś plotkę. Ja nie mówię, że Ivan się nie nadaje – bo jak najbardziej się nadaje, ale nie na pierwszego trenera Lecha Poznań na dzień dzisiejszy. Sądzę, że musi odbyć jakiś staż, potrenować inne drużyny, nabyć doświadczenia, bo bycie pierwszym trenerem takiej drużyny jaką jest Lech Poznań to naprawdę wyzwanie, więc na chwilę obecną wszelkie doniesienia na ten temat traktuję jako kaczkę dziennikarską. Nie wiem co będzie w przyszłości, a oczywiście życzę Ivanowi jak najlepiej, niech prowadzi Lecha Poznań, ale najpierw jak wspominałem – musi okrzepnąć w innych klubach.

Trener Bakero chyba jest okrzepnięty, więc jaki wynik w piątek i dlaczego 3:0?
Sama sobie odpowiedziałaś (śmiech). Gramy u siebie, inauguracja w Poznaniu, piątkowe mecze na własnym stadionie, do tego gramy z drużyną, która jest niżej w tabeli. Słabszą teoretycznie i praktycznie, więc nie wyobrażam sobie innej sytuacji niż zwycięstwo Lecha Poznań. Obyśmy wygrali.

Rozmawiała Agnieszka Czosnek

Zapisz się na piłkarski NEWSLETTER! - codziennie najważniejsze wydarzenia w Twojej skrzynce

Popuść wodze fantazji i... zgarnij nagrody - nowy konkurs na Całapolskakibicuje.pl!

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Wyniki

Herb godpodarza Herb gościa
Brak danych
Więcej

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Eliminacje Ligi Mistrzów
Eliminacje Ligi Europy
1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Spadek do 1. ligi
1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

Waszym zdaniem

Który nowy piłkarz okaże się największym wzmocnieniem?